Jak myli zęby nasi (dalecy) przodkowie?

Dzisiaj o jamę ustną dbamy na wiele różnych sposobów, używamy pasty, płynów do płukania czy nici dentystycznych. Jednak są to stosunkowo nowe wynalazki – pastę do zębów zaczęto sprzedawać na przełomie XIX i XX wieku, nić wymyślono niecałe sto lat wcześniej. Jednak w odleglejszych czasach ludzie również w jakiś sposób musieli dbać o zdrowie swoich zębów. Jak to robili? Głównym problemem naszych przodków były resztki jedzenia zostające między zębami. Dobrze wiemy jak potrafi być to irytujące – przed laty również starano się usunąć pozostałości po posiłkach z przestrzeni między zębami. Używano do tego prostych „wykałaczek”, czyli rybich ości, źdźbła trawy lub cienkich gałązek. Tego typu materiały były do zdobycia właściwie w każdym miejscu, więc z podstawową ochroną jamy ustnej nie było problemu.

Dawne płyny do płukania ust

Dostępne w naszych sklepach płyny do płukania ust są opracowane na bazie chemicznych substancji. Kiedyś jednak również płukano usta, używając przeróżnych, często bardzo dziwnych mieszanek. Na przykład w starożytnym Rzymie do płukania wykorzystywano ludzki mocz – wcześniej używany jako wybielacz do ubrań. Miało to sens, ponieważ mocz faktycznie posiada właściwości odkażające.  Z czasem zaczęto sprowadzać urynę z podbitych terenów, ponieważ wierzono, że mocz niektórych nacji ma lepsze właściwości niż innych. Tradycja płukania ust uryną przetrwała znacznie dłużej niż Imperium Rzymskie – tę metodę stosowano jeszcze niecałe 200 lat temu. W Polsce przez lata płukano usta wysokoalkoholowymi napojami, co oczywiście również świetnie odkażało jamę ustną.

Pasty do zębów i szczoteczki – z czego wytwarzali je ludzie przed laty?

Nasi przodkowie wykorzystywali również swego rodzaju pasty i szczoteczki do zębów. Do ich konstrukcji używali materiały dostępne w danym czasie, na danym terenie. Tutaj również Rzymianie przodowali w stosowaniu dziwnych substancji. Dla jednego z cesarzy przygotowywano na przykład maść ze skruszonych móżdżków zwierząt, z kolei Grecy pocierali zęby sproszkowanym pumeksem, do którego z czasem również zaczęli dodawać mocz. Na szczęście my możemy dziś wykorzystywać przyjemniejsze metody czyszczenia zębów.